Poczta Polska staje przed misją z gatunku tych niemożliwych. Ryzyka i braki, jakie wiążą się z przeprowadzeniem głosowania korespondencyjnego, są olbrzymie.
3 kwietnia 2020 09:34Sejm zajmie się w piątek projektem ustawy nowelizującej kodeks wyborczy, który zakłada, że w majowych wyborach prezydenckich możliwe byłoby wyłącznie głosowanie korespondencyjne. Za dostarczenie tzw. pakietów do głosowania z komisji wyborczych do obywateli, a potem ich odbiór, odpowiadać ma Poczta Polska (PP). Operator dostał zadanie o skali dotąd niespotykanej w naszym kraju. Uprawnionych do głosowania jest bowiem ok. 30 mln Polaków. Dotarcie nawet do połowy tych adresów w ograniczonym czasie to gigantyczne wyzwanie. A związkowcy PP twierdzą, że rząd nawet nie konsultował się w tej sprawie z Pocztą. Czy takie zdalne wybory mogą zatem się udać?
Brakuje doręczycieli
Bogumił Nowicki, przewodniczący NSZZ Solidarność Poczty Polskiej, stawia kilka warunków. Według niego istotne jest, ile czasu listonosze będą mieli na dostarczenie pakietów do głosowania. W poprzednich latach, gdy w ten sposób głosowały osoby niepełnosprawne, zainteresowany zgłaszał chęć głosowania korespondencyjnego do 15 dni przed terminem wyborów, a pakiet dostawał do siedmiu dni przed datą głosowania. Zakładając, że otrzymamy trzy dni na zakreślenie kandydata, PP będzie musiała się sprężać, by odebrać karty na czas, do 10 maja. Spółka ma w sumie 30 tys. listonoszy i kurierów, więc teoretycznie ma potencjał osobowy, by zmierzyć się z takim wyzwaniem. W praktyce – w związku z pandemią – gros pracowników jest na zwolnieniach i urlopach. Z naszych informacji wynika, że PP do dyspozycji ma obecnie ok. 15 tys. listonoszy.
Państwowy operator zapewnia jednak, że jest jedyną instytucją w kraju, która może podołać temu zadaniu. – Jesteśmy częścią strategicznej infrastruktury państwa, której zadaniem jest zapewnienie obsługi obywateli oraz władz państwowych nawet w najtrudniejszych warunkach. Jako wyznaczony operator pocztowy jesteśmy zobowiązani do realizacji zadań, jakie wynikają z ustaw. Do tej pory obsługiwaliśmy (korespondencyjnie – red.) wyborców niepełnosprawnych – zaznacza Justyna Siwek, rzecznik Poczty Polskiej.
Ale trudno wnioskować na tej podstawie, że spółka ma niezbędne doświadczenie do przeprowadzenia takiego zdalnego głosowania. W ubiegłorocznych jesiennych wyborach parlamentarnych (frekwencja sięgała 61,7 proc.) udział wzięło ponad 18 mln osób. W tym na głosowanie korespondencyjne zdecydowało się 1571 z nich. PP dostarczyła więc ledwie niecałe 0,009 proc. wszystkich głosów. – W proces przygotowania wyborów korespondencyjnych zaangażowanych jest wiele podmiotów, m.in. urzędy miast i gmin. Rola Poczty ogranicza się do doręczenia przesyłek pod wskazany adres, a następnie odniesienia ich do obwodowych komisji wyborczych – zastrzega Justyna Siwek.
Poczta potrzebuje pieniędzy
O tym, że PP radzi sobie w czasach pandemii, przekonuje Artur Więckowski, dyrektor zarządzający pionem sprzedaży w państwowej spółce. – Zapewniamy dostęp do usług mimo obostrzeń związanych ze stanem epidemii. Pracują placówki pocztowe, każdego dnia listonosze i kurierzy doręczają miliony przesyłek – wylicza. Mimo to pracownicy operatora mówią o absurdalnej decyzji polityków. Nie ukrywają, że boją się o swoje zdrowie. PP informuje, że na zakupy środków ochronnych wydała już ok. 50 mln zł, a w marcu pracownicy otrzymali po 50 zł na indywidualne zakupy potrzebnych im środków dezynfekujących.
Ale na internetowych forach listonosze wskazują, że brakuje im zabezpieczeń, jak maski czy rękawiczki, a te co są, nie nadają się do pracy listonosza (np. rękawiczki są zbyt śliskie i służbowe tablety wypadają z dłoni). Potwierdza to Sławomir Redmer, szef związku OPZZ Pracowników Poczty Polskiej. I dodaje, że nie jest zwolennikiem narażania pracowników. – A w sytuacji gdy trzeba byłoby dostarczać karty wyborcze za potwierdzeniem odbioru, ryzyko jest ogromne. Nie chodzi nawet o samych listonoszy, ale mieszkańców, którzy mogą się obawiać kontaktu z doręczycielem. To ryzyko roznoszenia koronawirusa i ryzyko potencjalnie agresywnych zachowań wobec pracowników PP – przestrzega.
Jego zdaniem należy liczyć się również z tym, że listonosze mają swoje poglądy polityczne i niektórzy nie będą chcieli uczestniczyć w organizacji korespondencyjnego głosowania. – Jednym słowem, nie wierzę, że te wybory odbędą się 10 maja – podkreśla. Mogłyby pomóc pieniądze. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki zapewniał niedawno, że PP na tym z pewnością dobrze by zarobiła. – Czy za pieniądze ryzykować życie i zdrowie, taką decyzję musiałby każdy podjąć sam – dodaje Redmer. PP nie odpowiedziała na nasze pytanie, czy listonosze dostaliby premię za roznoszenie kart do głosowania. Podaje, że wkrótce wypłacane będzie im jednorazowe wsparcie finansowe w wysokości 700 zł.
Bogumił Nowicki uważa, że przeprowadzenie głosowania korespondencyjnego, bez potężnego dofinansowania PP przez państwo i inwestycji w pracowników, jest dziś nierealne. – Od półtora roku walczymy o podwyżki. Bezskutecznie. To nie zachęca do wykonywania niebezpiecznych zdań – przekonuje przewodniczący pocztowej Solidarności. – Ale Poczta, jako operator narodowy, jest wyznaczona do tego, by w sytuacjach kryzysowych podejmować działania szczególne. I jest jedyną organizacją, która ma potencjał, by przeprowadzeniu wyborów w formie korespondencyjnej podołać – kontynuuje nasz rozmówca.
Do firm pocztowych w Wlk. Brytanii, Francji czy Włoszech od dawna płynie szeroki strumień państwowych pieniędzy. Ale nie nad Wisłą. W zeszłym roku mówiło się, że rząd dokapitalizuje PP kwotą 200 mln zł, a spółka zyska status agenta celnego, odpowiedzialnego za wejście towarów na obszar celny UE przez polskie granice, przejmując obowiązki Krajowej Administracji Skarbowej. Operator miał też przejąć od Ruchu dystrybucję prasy. Z tych planów nic nie wyszło.
Artur Olejniczak ekspert, Wyższa Szkoła Logistyki w Poznaniu
Listonosz powinien zbierać podpisy na liście potwierdzającej odbiór, co oznacza, że musi otrzymać kombinezon, by nie zarażać i samemu nie zostać zarażonym. Czy będzie miał takie wyposażenie? Pozostawienie kart do głosowania w skrzynce nie da gwarancji skutecznego dostarczenia. Pytanie też, jak później pocztowcy mieliby odebrać te karty. Technicznie Poczta jest w stanie to zadanie udźwignąć, ale sobie tego nie wyobrażam.
Źródło: Rzeczpospolita
CHOJNICE.COM
© Copyright Chojnice.com 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie: Portale internetowe
Szybka analiza sytuacji. Czy wybory powinny sie odbyc czy nie? Jezeli zgodnie z prawem wybory mialy by sie odbyc w innym terminie konieczne bylo by wprowadzenie stanu kleski zywiolowej. Co za tym idzie Panstwo Polskie ponioslo by gigantyczne koszty siegajace kilkunastu miliardow miesiecznie tytulem odszkodowan a mowi o tym Ustawa o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela". Punkt drugi mówi, że w przypadku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego (stan klęski żywiołowej jest jednym z takich stanów), "każdemu, kto poniósł stratę majątkową w następstwie ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu nadzwyczajnego, służy roszczenie o odszkodowanie". Tak wiec stan kleski zywiolowej nie przejdzie bo Panstwo najzwyczajniej w swiecie oglosilo by bankructwo i mielibyśmy nad wisla Grecje lub Argentyne. Zmiana konstytucji tez nie wchodzi w gre, zostala taka mozliwosc odrzucona przez wszystkie partie opozycyjne. Skoro nie mozemy przesunac wyborow to jak je przeprowadzic? Moglibysmy jak Francuzi zwyczajnie isc do urn i glosowac ale to bylo by strzalem nawet nie w kolano a prosto w glowe istnym szalenstwem! Jak wiec glosuje teraz Europa i swiat? Odpowiadam Korespondecyjnie i internetowo o ile opcja internetowa nie jest w Polsce wykonalna z powodu zbyt malej ilosci osob zarejestrowanej w epuapie to korespondecyjna forma glosowania jest bardziej racjonalna i co najwazniejsze wykonalna choc pewnie bedzie wiele przeszkod technicznych. np( Nie kazdy mieszka w miejscu zameldowania) Zobaczmy jak tydzien temu glosowano w Bawari (18 milionow mieszkancow) Policja razem z listonoszami i wojskiem roznosili i odbierali karty do glosowania, znaczy ze sie da. Kolejna rzecz w polowie kwietnia glosowac pojda poludniowi koreanczycy. Wiecie jak beda glosowac ? Korespondencyjnie! To podsumujmy sobie. Czy mozemy legalnie przelozyc wybory? tak mozemy ale zbankrutujemy! Czy mozemy glosowac inaczej niz w komisjach wyborczych? Tak korespondencyjnie choc bedzie to stwarzalo caly szereg problemow technicznych. Przeczytajcie kochani i zastanowcie sie. Bo moim zdaniem rzad nie ma innego wyjscia jak przeprowadzic te wybory i nie jest im to na reke .
Dziekujemy kazdemu pracownikowi marketow ze mozemy dzieki waszej pracy dokonywac zakupow Dziekujemy
Jeśli dojdzie do wyborów korespondencyjnych ,to jestem pewna ,że do pomocy listonoszom ,ruszą ochoczo członkowie PiS i zwolennicy tej partii z naszego całego regionu.Liczę tez ,że będą robili to bezpłatnie i chętnie narażą swoje życie i zdrowie,aby Najukochańszy Pan Prezes Słońce Narodu dalej trzymał ster władzy.
Nie mają w swojej pracy żadnych zabezpieczeń. Czy ci ludzie z tzw. pierwszego kontaktu są przeznaczeni na stracenie? I jak się ma zachowanie odległości 2 m. od drugiej osoby kiedy pracownik ochrony /bez zabezpieczenia/ musi mierzyć temp. wchodzącym i wjeżdżającym na teren zakładu pracy? Gdzie tutaj jest jakiekolwiek prawo? No i czas pracy: taki "cieć", często po 60-tce ma służbę 24 godziny non stop, przez tyle godzin bez wypoczynku osłabia organizm tego człowieka? Może tym zająłby się jakiś radny powiatowy?
Tera ukazalo widac kto bojkotuje wybory wspiera platforme koalicje obywatelska kod lewice Kto nie jest za nowoczesnymi rozwiazaniami Za gospodarka dla ludzi tylko patrza za swoja kiszenia jak przejac wladze a lud zniewolic
Naoglądał się nowej telewizji edukacyjnej i napisał,bezmyślny pusty pisdzban !
A u NIEMCOW glosowali wybierali
Dla Kaczyńskiego zdrowie polaków się nie liczy .Łamie konstytucję /nie pierwszy raz / byle by nie oddać władzy , po trupach do celu . Rządzi nami największy szkodnik w historii polski . Szkoda że polaczki to taki głupi naród który sprzedał się za 500 zł , ludzie otwórzcie oczy ta banda PiSiorów traktuje nas jak mięso wyborcze o naszym zdrowiu nawet nie pomyślą . Każda narada na Nowogrodzkiej poświęcona jest wyborom o koronowirusie nawet nie wspominają , władza zabrała im wszystkie instynkty ludzkie . Wstyd że takim dumnym narodem który dał przykład w latach 80 całemu światu teraz rządzi banda oszołomów z chorym na .władzę KACZOREM
Polaczki? A ty co Adaś folksdeutsche? Ogarnij się chłopie 18 milionów bawrczykow głosowało w weekend i tam było mozna tylko u nas nie bo zły rząd chce wyborów. A biedna opozycja tak nagle się martwi zdrowiem rodaków
No to mamy ogromny problem a koronawirus ludzi pożera.
Auta sluzbowe nowe starostwa A ludziom Co dadza
Rozwiazac Straz miasta to koszty co roku okolo dwoch milionow ludzkich pieniedzy mieszkancow budzetu
A po co grzana murawa i jej coroczne utrzymywanie sadionie chojniczanki Hobby Kosztuje Oj Kosztuje Zachcianki
Tak Viking wyciągnę kopyta w Polsce ! Może jeszcze zdążę uratować życie tobie lub twoim bliskim , bo pracuje w szpitalu ! A ty głosuj korespondencyjnie jak w Niemczech i dalej porównuj oba kraje ! A te 2 mld nie na pisowska tv powinny trafić i powinieneś już to chyba wiedzieć !!! A może czytanie za zrozumieniem szwankuje ?
Masz rację, jesteś w Polsce! I w tej Polsce wyciągniesz kopyta, dlatego że brak lekarzy, brak pielęgniarek, ale jest szeroko rozumiany "patriotyzm" który cię nie nakarmi ani nie wyleczy. Za to są miliardy na TV propagandę.
Jak się Kamilowi i pozostałym nie podoba to do Niemiec wypad i nie wracać ! To może nie tylko wybory porównujmy ale tez ochronę zdrowia , budżet państwa , gospodarkę itd ! Jesteśmy w Polsce tu i teraz !
A Niemcy potrafili potrafili zorganizowali glosowanie korespondencyjne