Chojnice.com

Chojnice czy Człuchów?

Mieszkańcy Chojnic i Człuchowa żyją obok siebie. Dzieli nas tylko 12 km, a łączą nas nasze gminy, które znacznie podnoszą jakość życia gminom miejskim.

Chojnicki park wodny przeżywa obecnie olbrzymi renesans. Jedyna negatywna opinia, jaką słyszałem o naszym parku jest taka, iż ciągle jest tam dużo ludzi – mówi burmistrz Arseniusz Finster.   |  fot. ilustrac.

Przez ostatnie 30 lat obserwowałem rozwój Człuchowa, a z racji wykonywanej funkcji burmistrza, jestem współautorem rozwoju Chojnic. Obydwa miasta mają wiele sukcesów społeczno-gospodarczych i w porównaniu do innych tej wielkości miast, stwarzają bardzo dobre warunki i bardzo dobrą jakość życia. Człuchów jest pięknym miastem, którego rozwój w żaden sposób nie ustępuje  rozwojowi Chojnic. Mieszkańcy obydwu miast, a także gmin, korzystają z oferty społecznej, kulturalnej, sportowej, handlowej i gospodarczej w przestrzeni publicznej. Jako urzędującemu burmistrzowi Chojnic zależy mi na tym, żeby obydwa miasta rozwijały się pomyślnie. Jako samorządowiec mam przyjacielskie stosunki ze starostą Aleksandrem Gappą, burmistrzem Ryszardem Szybajło i wójtem Pawłem Gibczyńskim.

Do napisania poniższego artykułu skłoniły mnie dwa porównania Chojnic i Człuchowa, na portalu internetowym, który jest własnością radnego Kamila Kaczmarka. Osoby, które interesują się problemami samorządu znają mój pogląd na sposób działania tego pana. Manipulacja, kłamstwo, destrukcja, presja, groźby, to narzędzia, którymi ten pan niestety posługuje się w swoich relacjach z moimi pracownikami i ze mną, a konkretnie odzwierciedla to się w tekstach zamieszczanych na tym portalu. Porównano system rejestracji chojnickiego szpitala ze szpitalem w Człuchowie oraz porównano funkcjonowanie parku wodnego w Chojnicach z parkiem wodnym w Człuchowie. Moje spojrzenie jest bardzo proste. Dobrze, że mamy dwa szpitale i mamy dwa parki wodne, ponieważ dzięki temu człuchowianie i chojniczanie mogą dokonywać wyborów, które tylko i wyłącznie są ich wyborami, a dzięki temu oferta jest szersza. Inspiracją do porównań nie jest chęć reklamowania i odzwierciedlania tego, że mamy bogatą ofertę, a jest chęć, a wręcz teza deprecjonowania i krytykowania głównie mojej osoby. Oto dowody.

Porównano system rejestracji pacjentów szpitala w Człuchowie z nowym, co ważne dopiero wdrażanym systemem rejestracji w Chojnicach. Pracownik działu jakości chojnickiego szpitala prosił, aby dano czas na wdrożenie i ocenę nowego systemu, ale ten apel pozostał bez echa. Zdaniem portalu, w Człuchowie wszystko funkcjonuje pięknie, a w Chojnicach jest bardzo źle. Przyznam się Państwu, że korzystałem niedawno z diagnostyki chojnickiego szpitala, a także człuchowskiego. Moja ocena obydwu szpitali jest bardzo dobra. Chcąc jednak porównywać systemy rejestracji i problemy, które mogą wystąpić, musimy brać pod uwagę tzw. skalę, czyli ilość osób obsługiwanych przez obydwie placówki. W Chojnicach w poradniach specjalistycznych przyjmowanych jest średnio ok. 500 osób, a w Człuchowie na pewno pacjentów jest znacznie mniej. Tak więc problem wdrożenia nowego systemu rejestracji i przeszkody, na które napotykamy związane są ze skalą, a nie z brakiem chęci do poprawy sytuacji przez dyrekcję i pracowników szpitala. Dlaczego takie porównanie i taka korzystna ocena Człuchowa, a słaba Chojnic? Odpowiedź jest prosta – dyrektorem chojnickiego szpitala jest Maciej Polasik, przewodniczący Rady Miejskiej, członek koalicji, która ma większość w Radzie Miejskiej. Dla niewtajemniczonych dodam, że pan radny, na którego się powołuję jest w opozycji w klubie PiS.

Park wodny w Chojnicach - Park wodny w Człuchowie

Chojnicki park wodny ma już 23 lata i był pierwszym tego typu obiektem zbudowanym w województwie pomorskim. Sukcesem Człuchowa jest również to, że posiadają własny park wodny. W żaden sposób nie będę obrażał się na chojniczan, którzy korzystają z parku w Człuchowie. Wysyłam również zaproszenie do człuchowian, aby przyjechali do Chojnic. Tak to powinno funkcjonować - w pełnej symbiozie z bogatą ofertą rekreacyjną i sportową. Nasz park wodny przeżywa obecnie olbrzymi renesans. Jedyna negatywna opinia, jaką słyszałem o naszym parku jest taka, iż ciągle jest tam dużo ludzi. To jednak napawa mnie dużym optymizmem, ponieważ będąc często na basenie widzę jak pięknie dzieci uczą się pływać. Spotykam te same twarze dorosłych osób, które poprawiają swoja tężyznę fizyczną. Realizujemy program nauki pływania dla 1800 uczniów naszych szkół. Gdzie jest więc problem? Problem w tym, że w Człuchowie w ramach podstawowej opłaty można zostać 10 minut dłużej na basenie, a w Chojnicach podobno nie ma takiego udogodnienia. Tak postawiona teza jest z gruntu fałszywa i nieprawdziwa, ponieważ dodatkowa opłata w Chojnicach jest naliczana dopiero wtedy, kiedy wydłużymy nasz pobyt o ponad 6 minut. Czyli jeżeli wyjdziemy z basenu w 7 minucie lub później, powyżej godziny. Tak więc nie jest tak, że w Człuchowie jest 10 minut, a  w Chojnicach jest od razu dopłata. Matematyka jest prosta 10-6=4. Tak więc w Człuchowie można bez opłaty zostać dłużej przez 4 minuty. O tym fakcie autorzy artykułu w ogóle nie informują.

Chojnicki basen rocznie odwiedza ok. 176 tys. osób. Codziennie średnio 536 osób. Prezes parku wodnego tłumaczyła, że mamy wiele grup zorganizowanych, a zainteresowanie basenem jest olbrzymie i nie może dojść do sytuacji, w której będzie więcej osób niż tyle, ile określają warunki techniczne i warunki bezpieczeństwa. W przypadku basenów również ważny jest efekt skali. Człuchów jest miastem trzy razy mniejszym niż Chojnice. Gmina Człuchów też jest mniejsza niż gmina Chojnice, tak więc potencjał ludnościowy powoduje większą frekwencję w Chojnicach. Stawiana jest również teza, że miasto dotuje park wodny i z tego powodu powinniśmy również wprowadzić 10 minutowe bonusy. Oczywiście nic nie mówi się o tym, że basen w Człuchowie też jest dotowany. A już w ogóle pomija się fakt, że dopłata, którą realizuje miasto jest wykorzystywana między innymi na realizację programu nauki pływania, za który rodzice naszych dzieci nie ponoszą opłaty. Pointa zdaniem autorów publikacji, którą analizuję jest prosta, cytuję „A kto z obecnych włodarzy, prezesów samorządowych, spółek, by się tym przejmował”. To jasny i czytelny dowód tego, że nie chodziło o brakujące 4 minuty w Chojnicach, tylko celem było bezpośrednie uderzenie w burmistrza Chojnic. Publikując ten artykuł udowadniam, że powyższy cytat jest nieprawdziwy, ponieważ przejąłem się i napisałem Państwu jak sprawy rzeczywiście wyglądają.

Pozdrawiam serdecznie mieszkańców bratniego Człuchowa i dalej życzę rozwoju obydwu miastom.

Burmistrz Miasta Chojnice dr Arseniusz Finster