
Przez pierwsze trzy tygodnie lipca przejściowo nie było tych kłopotów, gdyż pracownicy „Polipolu” mieli coroczną przerwę urlopową. Ale od poniedziałku 26 lipca sytuacja wróciła do „normy”. Najbardziej niebezpieczna sytuacja występuje przy skrzyżowaniu dwóch „odnóg” tej ulicy, opodal zakładów SEKO. Samochody parkują przy podwójnej ciągłej linii do samego przejścia dla pieszych. Kierowcy samochodów skręcających w lewo od TEMIS-a w stronę Polipolu, mają bardzo ograniczoną widoczność, gdyż właściciele pojazdów zaparkowanych po prawej stronie, robią to do samego narożnika.
Kodeks Drogowy stwierdza jednoznacznie (art.49), że zabrania się zatrzymania pojazdu m.in. na skrzyżowaniu i w odległości mniejszej, niż 10 m od przejazdu lub skrzyżowania; na przejściu dla pieszych i w odległości mniejszej, niż 10 m od tego przejścia. Także na jezdni wzdłuż linii ciągłej oraz w pobliżu jej punktów krańcowych, jeżeli zmusiłoby to innych kierujących pojazdami wielośladowymi do najeżdżania na tę linię. Niestety, ale takie sytuacje na ulicy Zakładowej są nagminne. Sugerujemy kierowcom wzięcie sobie do serca te przepisy ruchu drogowego. Powstały one nie po to, aby im dokuczyć, ale usprawnić ruch drogowy.
(je)
odpowiedz